AI Generated

Polityka

Przemysław Czarnek został twarzą kampanii tej partii w 2027.

PiS gra va bank

Oznacza to, że zamiast walczyć o centroprawicowych wyborców, partia Jarosława Kaczyńskiego zdecydowała się powrócić do bazy sprzed 2019. Ta w ostatnich latach odpłynęła do dwóch Konfederacji (Mentzena i Brauna), a Czarnek ma ich ponownie pozyskać.

Prezes PiS wiele lat walczył o to by na prawo od jego partii nic nie powstało, a jak już powstało to by było od niego zależne. Dzisiejsza sytuacja jednak jest taka, że partie radykalniejsze od PiS nie dość, że powstały, to pochłonęły 50% prawicowych wyborców i grają na nosie Prawa i Sprawiedliwości. Doskonale pokazały to zagrania Mentzena w kampanii prezydenckiej gdzie stawiał wymagania wobec Karola Nawrockiego.

To sytuacja politycznie krytyczna, szczególnie w sytuacji braku jednoznacznego kierunku. Do momentu wyboru PC na kandydata na premiera w PiS ścierały się dwie koncepcje przyszłości partii - radykalizacji i centryzacji. Czyli czy partia powinna powrócić do byłych wyborców PiS (przejętych przez Konf. i KKP) czy poszerzyć elektorat o centroprawicę (gdzie znaleźć można byłoby byłych wyborców Trzeciej Drogi). To tu też leżała oś sporu tzw. maślarzy i harcerzy, czyli środowisk odpowiednio Czarnka i Morawieckiego. Brak jednoznaczności co do kierunku PiS powodował utratę spójności i skuteczności przekazu w kontraście do konkretnej i wyrazistej reszty prawicy.

Żadna z tych dróg nie jest idealna.

Uradykalnienie to kasyno. Niebezpiecznym jest wejście w pole oddziaływania mocnego przeciwnika - elektoraty Brauna i Mentzena były od lat nastawiane przeciw PiS. Jednak mimo ryzyka to ta droga ma największą potencjalną stopę zwrotu pod względem elektoratu. I tylko ona pozwala na stworzenie prawicowej koalicji w 2027.

Centryzacja to droga bezpieczna, lecz skazująca jednocześnie partię na sufit sondażowy. Po tej stronie nie ma wielu byłych wyborców PiS, są za to byli zwolennicy PL2050 i PSL. Ci już dziś przepływają do Koalicji Obywatelskiej, co sugeruje, że ich pozyskanie przez partię JK byłoby mało efektywne. Taka droga uniemożliwia też stworzenie prawicowego rządu w 2027 (liderzy Konfederacji zapowiadali, że z PMM współpracować nie będą) i wymagałaby zdobycia samodzielnie przez PiS większości pozwalającej na stworzenie rządu. A to ostatnie wydaje się dziś mało prawdopodobne.

I tak właśnie w piątek PiS zagrał va bank wybierając kierunek nadawany przez Czarnka. Wysokie ryzyko, ale też i potencjalnie wysoka wygrana jest dziś strategią partii Kaczyńskiego. Elektorat PiS niezależnie od sytuacji zagłosuje na tę partię, natomiast Czarnek otworzy drzwi do pozyskania radykalnych wyborców i - co szczególnie tu ważne - ponownego znormalizowania PiS u utraconego elektoratu poprzez budowanie publicznie relacji z Konfederacją i KKP.

To wszystko zakłada jednak, że wyborcy ex-PiS ponownie tej partii zaufają. A to jest największa niewiadoma i największe ryzyko.

© Adrian Orłów, 2026

© Adrian Orłów, 2026

© Adrian Orłów, 2026