Polityka

Trzaskowski? Nawrocki? To nie oni królują w mediach.

Tegoroczne wybory wygrał Sławomir Mentzen, niezależnie od osiągniętego wyniku.

Języczkiem u wagi okresu międzyturowego w tym roku nie są wypowiedzi Trzaskowskiego czy deklaracje Nawrockiego. Na ustach dziennikarzy i komentatorów jest jedno nazwisko - Mentzen.

Prezes Konfederacji rozgrywa całą scenę polityczną i medialną, przejmując narrację i wpływając na decyzje pozostałych kandydatów. Specyfika II tury wyborów prezydenckich daje mu do tego sposobność, bo to jego wyborcy są obecnie najistotniejsi.

Ten jednak, inaczej niż w typowy dla polskich elit sposób, nie postanawia ułożyć się z większą formacją i podzielić łupy. Idzie własną drogą i gra poza sceną, stara się jak najefektywniej wykorzystać pozostałych kandydatów dla własnych celów. Niezależnie który z nich wygra, Mentzen zyska.

Wygrana Nawrockiego zapewni utrzymanie obozu prawicowego w całości i zablokuje działania obecnego rządu. Niezależnie czy doprowadzi to do skrócenia kadencji czy nie, słaby rząd to mocne karty dla opozycji.

Po drugiej stronie wygrana Trzaskowskiego też tworzy pewne potencjały. Stawanie w wyrazistej kontrze do rządu K15P, z zachowaniem odrębności od Kaczyńskiego i jego ludzi, będzie niewątpliwie mu sprzyjało w przejmowaniu elektoratu PiS. Długoterminowo to korzystna strategia, w szczególności gdy RT będzie związany deklaracjami złożonymi samemu Mentzenowi (czy też jego elektoratowi).

Nie jest jednak dla Mentzena całkowicie kolorowo. O ile w interesie Konfederacji jest zyskiwać kosztem PiS, tak w jej interesie jest też z PiSem dobrze żyć. Mentzen nie ma tak rozbudowanych kadr politycznych czy struktur, ciężko może mu być samodzielnie utrzymać wysokie poparcie, a więc by się zabezpieczyć potrzebuje do tego sprzymierzeńca.

Stąd wierzę, że o ile Konfederacja będzie maglować Nawrockiego, tak będzie to robione w umiejętny sposób, który krytykę kandydata popieranego przez PiS będzie przykrywał jeszcze większą krytyką Trzaskowskiego.

Alt-prawica jeszcze 10 lat temu była kompletnym marginesem, bez widoczności medialnej, opartej na memach z Korwinem i Braunem. Dziś jest jednak inaczej, dziś to samo środowisko popiera co 5 Polak, a sytuacja polityczna wyłącznie mu sprzyja. O ile można wątpić czy za tym sukcesem stoi sam Mentzen, tak nie można podważyć jego istnienia.

Konfederacja już na stałe zagości na naszej scenie politycznej. Do stolika dostawiono nowe krzesło.

© Adrian Orłów, 2026

© Adrian Orłów, 2026

© Adrian Orłów, 2026